Za kilka lat zmienią się normy dotyczące zanieczyszczeniem tlenkami azotu, czyli gazem emitowanym głównie przez stare silniki typu diesel.
Obecnie europejskie standardy jakości powietrza zakładały średnie dopuszczalne stężenie NO₂ w wysokości 40 μg/m³ w skali roku, ale od 2030 roku będzie to już 20 μg/m³.
Dlaczego Komisja Europejska wprowadza takie zmiany?
Celem jest dostosowanie przepisów do wskazań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Z badania opublikowanego w czasopiśmie naukowym „Nature” wynika, że zanieczyszczenia powietrza przyczyniły się do większej śmiertelności w polskich miastach. Z kolei raport Europejskiej Agencji Środowiska podaje, że smog odpowiada w naszym kraju za 40 tys. nadmiarowych zgonów rocznie.
Co w praktyce się zmieni?
W przypadku braku podjętych działań, gminy, w których normy będą przekraczane, mogą spodziewać się konsekwencji lub dodatkowych zobowiązań. To znaczy, że dla gmin lub miast, które nie wdrożyły skutecznych środków zaradczych, koniecznością może stać się na przykład Strefa Czystego Transportu.
Rozsądne działanie to zmniejszanie zanieczyszczeń już dziś — nie tylko dla uniknięcia kar, a przede wszystkim ze względu na zdrowie i dobrostan mieszkańców.
