Kancelaria premiera poinformowała, że dzięki dodatkowym 2 miliardom złotych z Funduszu Modernizacji wraz z dotychczasowymi 1,78 miliarda złotych z KPO, termomodernizację przejdzie łącznie nawet 1000 szkół i przedszkoli. Efektywność energetyczna jest bardzo ważna, ale dla nas rodziców równie ważne jest by dzieci miały dobre, zdrowe warunki do rozwoju i edukacji.
O co chodzi?
Niestety, mimo zgłoszonych uwag w konsultacjach projektu ramowego, w tym naszych, wentylacja mechaniczna pozostała jedynie dodatkowo punktowanym kryterium, a nie koniecznym elementem procesu termomodernizacji. Wielokrotnie zwracaliśmy już uwagę na problem, że w wyniku uszczelnienia okien, przy braku efektywnej wentylacji, stężenie dwutlenku węgla w szkolnych salach może wzrastać do poziomów, które obniżają zdolność przyswajania wiedzy, a także negatywnie wpływają na zdrowie i samopoczucie dzieci. Otwieranie okien na przerwach może poprawić sytuację, ale nie zapewnia kontrolowanej wentylacji przez całą lekcję, a w sezonie grzewczym oznacza to utratę części efektu energetycznego termomodernizacji.
W wielu starszych budynkach wentylacja opiera się na naturalnym przepływie powietrza, którego skuteczność zależy m.in. od nieszczelności przegród. Oznacza to, że termomodernizacja tych budynków musi iść w parze z zapewnieniem wentylacji. Mówił o tym między innymi dr inż. Jerzy Sowa z Politechniki Warszawskiej podczas Konferencji zespołu parlamentarnego „Rodzice dla Klimatu” w październiku ubiegłego roku. Wyniki badań ze śląskich szkół były przedstawiane także na Konferencji jaką współorganizowaliśmy z GZM w Katowicach – wniosek: “poprawa efektywności energetycznej bez modernizacji wentylacji drastycznie obniża jakość powietrza, negatywnie wpływając na zdrowie i koncentrację uczniów”.
Niestety, polskie przepisy nie określają dopuszczalnych poziomów stężenia CO₂ w szkolnych salach, których przestrzeganie byłoby wprost egzekwowane. I tutaj nasz głos w konsultacjach innego aktu prawnego także nie został uwzględniony. Chodzi o Rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Wnioskowaliśmy o wprowadzenie progów na wzór rozwiązań z Francji (tak! tam takie są!), ale komentarz do tej propozycji to “Uwaga nieuwzględniona – przepis nadmiarowy”…
Dziś w standardach wentylacyjnych stosuje się m.in. poziomy CO₂ jako wskaźnik skuteczności wentylacji, a za orientacyjny poziom dobrej jakości powietrza często przyjmuje się około 1000 ppm. Tymczasem badania pokazują, że w polskich szkołach stężenie CO₂ nierzadko przekracza 2000, a nawet 3000 i 4000 ppm. Badania opublikowane na początku lipca tego roku wykazały nawet ponad 5000.
I żeby była jasność! To nie jest argument przeciwko termomodernizacji. Efektywność energetyczna jest niezwykle ważna i jako ruch działający na rzecz ochrony klimatu zdajemy sobie z tego sprawę. Jednak nie może być osiągana z pominięciem dobrostanu i rozwoju dzieci!
Dlatego apelujemy do samorządów oraz wszystkich podmiotów ubiegających się o środki. Prosimy, aby w planowanych remontach uwzględniać sprawną i efektywną wentylację pomieszczeń.
To właśnie w tych salach dzieci mają skupiać się na nauce i przyswajaniu wiedzy. Nie powinny natomiast zmagać się z sennością, rozkojarzeniem czy bólem głowy. Tym bardziej, że kwestia wentylacji wciąż nie jest kryterium obowiązkowym, a formalnych norm nadal brakuje.
Rodzice, zwracajcie uwagę na warunki związane z jakością powietrza i wentylacją w szkołach, do których chodzą Wasze dzieci.
