Konferencja sejmowa pod patronatem wicemarszałka Krzysztofa Bosaka zgromadziła ludzi, którzy starali się podważyć konsensus naukowy o antropogenicznym ocieplaniu klimatu. Pokazuje nam to, że nadal jest wielka potrzeba wracania do edukacji, nie tylko o klimacie jako takim, ale też o tym, na czym polega metoda naukowa.
Zacznijmy od pierwszej bzdury wygłoszonej na konferencji “Czy człowiek wpływa na zmiany klimatu?”. Jeden z zaproszonych gości uważa, że skoro dwutlenek węgla jest bezbarwny, bezwonny i w dodatku jest “pokarmem dla roślin”, nie powinniśmy się przejmować jego stężeniem w atmosferze. Jak jest w rzeczywistości?
Dwutlenek węgla to jeden z gazów cieplarnianych (takich, których cząsteczka składa się z co najmniej 2 atomów). Ich obecność w atmosferze Ziemi jest tym, co sprawia, że klimat naszej planety znacznie różni się na przykład od klimatu Księżyca (mimo że oba ciała niebieskie znajdują się w podobnej odległości od tej samej gwiazdy – Słońca). Bez obecności gazów cieplarnianych w atmosferze, nie rozwinęłoby się życie. Co jednak się dzieje, gdy zwiększamy ich stężenie?
Efektem spalania paliw kopalnych jest uwalnianie się i kumulowanie dwutlenku węgla w atmosferze. Stężenie dwutlenku węgla w atmosferze rośnie od początku epoki przemysłowej z utrzymujących się przez miliony lat stałych wartości nie przekraczających 280ppm do średnio 425,7 w 2025r (Global Carbon Budget 11. 2025) Oznacza to, że w ciągu ostatnich 150 lat uwolniliśmy do atmosfery w wyniku spalania węgla, ropy i gazu o ponad połowę więcej dwultlenku węgla niż utrzymujący się przez miliony lat jego stały poziom. Pomiary z ostatniej dekady wskazują, że przyrost stężenia przyspieszył o 20% i przekracza trend 2ppm na rok. Konsekwencją wzrostu stężenia dwutlenku węgla w atmosferze jest kumulacja energii na naszej planecie, ponieważ dwutlenek węgla jako gaz cieplarniany działa jak termoizolacja domu. Mamy stałe źródło energii w postaci promieni słonecznych, które gazy cieplarniane przepuszczają. Po dotarciu do powierzchni globu energia słoneczna zamienia się w energię cieplną, którą gazy cieplarniane zatrzymują.
Im większe jest stężenie gazów cieplarnianych w atmosferze, tym więcej energii cieplnej zostaje zatrzymane. Podobnie jest z pogrubianiem warstwy termoizolacji na ścianach i dachu domu. Im grubsza warstwa termoizolacji tym lepiej cały dom zatrzymuje ciepło wewnątrz.
Goście wspomnianej konferencji chcieliby wierzyć, że “ciepło jest dobre, a zimno złe”. Jest to jednak naiwność i uproszczenie godne co najwyżej planów na wakacje, nie naukowego wykładu. Prof. Szymon Malinowski zauważa:
Jesteśmy “maszynami cieplnymi”, działamy w określonym zakresie temperatur. Człowiek wyewoluował w niskich stężeniach dwutlenku węgla i w stosunkowo niskich temperaturach. Całe życie obecne na Ziemi ewoluowało w ciągu ostatnich milionów lat w warunkach dramatycznie innych od tych, do których możemy doprowadzić.
Szukasz rzetelnej wiedzy na ten temat zgodnej z konsensusem naukowym? Polecamy wykład profesora Malinowskiego dostępny na naszym kanale YouTube: Prof. Szymon Malinowski podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. dzieci „Dzieci a klimat”
Przypominamy: w obiegu naukowym nie ma żadnej pracy podważającej antropogeniczny charakter obecnej zmiany klimatu. To nie kwestia różnicy zdań, to kwestia rzetelności i chronienia powagi Sejmu RP.
