Skip to main content

Błędne koło dla klimatu!

W czerwcowej fali upałów płynęły do nas informacje z Francji – z powodu upałów, w przemysłowych hodowlach drobiu masowo padały zwierzęta, a firmy zajmujące się „utylizacją” nie były w stanie zabezpieczyć takiej liczby padłych ptaków, co dodatkowo stanowiło zagrożenie sanitarne.   

Ptaki to grupa zwierząt, która nie chłodzi się przez pocenie – ich jedynym mechanizmem ratującym przed przegrzaniem organizmu jest przyspieszony oddech. Nie wystarczył on jednak zwierzętom stłoczonym w halach, gdy w panującym upale systemy wentylacji dochodziły do granic wydajności. Niedawno francuscy hodowcy podsumowali czerwcową falę i oszacowali, że padło ponad 2,5 miliona, a może nawet 3 miliony ptaków… ptaków, które wkrótce miały trafić do uboju. Dotknęło to także hodowli w Polsce.

Hodowcy liczą straty oraz kalkulują zwiększone nakłady na modernizację hal oraz pobór energii i wody do chłodzenia. Nawet fermy wyposażone w nowoczesne systemy nie zapobiegły tej sytuacji. Nic dziwnego – były projektowane dla warunków klimatycznych, od których oddalamy się z każdym rokiem. Hodowcy będą więc oczekiwać nie tylko rekompensat za poniesione straty, lecz także wsparcia inwestycji ograniczających ryzyko kolejnych masowych padnięć, z których nie będą czerpać zysku. Koszty tego poniesiemy wszyscy!

Przemysłowa hodowla drobiu to nie jedyny sektor produkcji zwierzęcej dotknięty skutkami zmiany klimatu. W kolejce ustawiają się także hodowcy krów mlecznych, których wydajność spadła na skutek upałów. Pamiętajmy także o uprawach paszowych – wysokie temperatury przyspieszyły dojrzewanie zbóż kosztem jego wzrostu, pogłębiły skutki suszy i ograniczyły potencjał plonowania, a większość powierzchni gruntów rolnych to uprawy paszowe.

Dla nas to kolejna odsłona dramatu zwierząt hodowlanych i błędne koło dla klimatu!

Podsumujmy:

  • 70% gruntów rolnych przeznaczamy na produkcję paszy dla zwierząt hodowlanych, nie żywności dla ludzi  –  dodatkowo monokultury i chemizacja tych upraw negatywnie wpływają na bioróżnorodność, jakość gleb i zasobów wodnych. Efektywność wszelkich upraw spada.
  • Przemysłowe hodowle zwierząt, które i tak nie zapewniają zwierzętom realizacji podstawowych potrzeb życiowych, w fali upałów stają się kolejną formą udręki. 
  • Już teraz przemysłowe hodowle zwierząt pochłaniają ogromne zasoby energii i wody, a utrzymanie tego modelu produkcji żywności w warunkach zmieniającego się klimatu będzie wymagało jeszcze większych zasobów i kosztów, które poniesiemy wszyscy w rekompensatach, dopłatach i wyższych cenach energii czy wody.
  • Przemysłowe hodowle to źródła zagrożeń mikrobiologicznych, a masowe padanie zwierząt na skutek ekstremalnych zjawisk pogodowych to dodatkowe ryzyko sanitarne, a w warunkach wysokich temperatur jeszcze większego odoru.
  • Sektor produkcji odzwierzęcej odpowiada za ponad 14% emisji gazów cieplarnianych.

Musimy zdać sobie sprawę, że systemy żywnościowe oparte na produkcji odzwierzęcej nie zapewnią nam bezpieczeństwa żywnościowego, więc zamiast inwestować w adaptację infrastruktury przemysłu hodowlanego do zmiany klimatu, powinniśmy adaptować się przez zmianę modelu odżywiania. Inaczej utrzymanie dotyczasowego spożycia mięsa będzie dalej napędzać zmianę klimatu, drenować nasze portfele i osłabiać gospodarkę, w tym cały sektor rolnictwa.

To błędne koło trzeba zatrzymać

Raporty IPCC już dawno wskazywały, że zmiana diety na bardziej zrównoważoną, opartą głównie na roślinach, jest najskuteczniejszym indywidualnym działaniem, jakie każde z nas może podjąć dla klimatu. 

Eksperci z EAT-Lancet zaproponowali tzw. dietę planetarną, która łączy cele zdrowotne z klimatycznymi – każdy z nas może po nią sięgnąć.

Najczęstszą motywacją do przejścia na weganizm pozostają względy etyczne i troska o los zwierząt – może ta sytuacja przekona kolejne osoby.

Jeśli chcesz zmienić swoją dietę z jakiegokolwiek z powyższych powodów skorzystaj ze wsparcia organizacji, które darmowo udostępniają poradniki czy przepisy. Pobierz aplikację Veggie Challange. Pytaj o wegańskie dania w restauracjach i odwiedzaj te, które takie oferują. Zapisz dzieci na roślinne posiłki w szkołach. Możesz też zapisać się na nasz newsletter, w którym podpowiadamy jak zmieniać swoją dietę!